XXVIII

1090 Words

XXVIII Konrad Bethke siedział zasępiony nad stosem dokumentów ustawionych na swoim małym biurku. Prawie cały dzień spędził nad Wisłą, gdzie odbywały się poszukiwania Elizy Djaczuk. Dwie ekipy płetwonurków przeczesywały dno rzeki w poszukiwaniu ciała potencjalnej samobójczyni. Nic jednak nie znaleziono. To nie oznaczało, że Eliza nie popełniła samobójstwa, na co wskazywać miały pozostawione na piaszczystym brzegu rzeczy. Rzeka była wielka a ludzi do pracy bardzo mało. Nawet jasnowidz, w którym pokładał nadzieję do tej chwili wniósł do sprawy tak naprawdę niewiele i podkomisarz zaczynał powoli zastanawiać się nad trafnością swojego pomysłu. Kiedy wrócił do biura zapalił papierosa i zatopił się w aktach sprawy zaginięcia Sary Marcjanik i Elizy Djaczuk. Szukał czegoś, co ruszyłoby dalej doch

Free reading for new users
Scan code to download app
Facebookexpand_more
  • author-avatar
    Writer
  • chap_listContents
  • likeADD