Policja po tragicznym wypadku, przeprowadziła szczegółowe dochodzenie. Nie rozumiano na początku jak to mogło się stać. Ustalono, że odkręciła się nakrętka mocująca przewód hamulcowy, doprowadzający płyn hamulcowy do zacisków hamulca zasadniczego samochodu. No ale taka awaria w żadnym razie nie mogła doprowadzić do wypadku. To był pojazd elektryczny, tak jak wszystkie inne dopuszczone do ruchu. Wyposażony był w rekuperacyjne hamulce elektryczne i niezawodny system bezpieczeństwa. Samochód był autonomiczny i nie wymagał udziału kierowcy w ogóle. Dopiero szczegółowe badanie wraku wyjaśniło, dlaczego doszło do katastrofy. Otóż ta czwórka pełnych radości życia i fantazji młodych ludzi, prawie zawsze jeździła bawić się razem właśnie tym autem. Aby nadać zabawie więcej treści i sensu udało im si

