Rozdział 2 Cztery miesiące wcześniej, świat duchów. XIII dystrykt. - Bierz te łapy! Zostaw mnie! Laura krzyknęła przerażona. - Ale krnąbrna ! Podobasz mi się suko, nadajesz się na pański materac. Strażnik chwycił Laurę z całej siły i wykręcił jej związane ręce. Max wyrwał się temu, który go przytrzymywał i rzucił się jej na ratunek. W tym momencie jednak został uderzony w głowę drewnianą palką, ponownie stracił przytomność i się przewrócił. Jeden ze strażników wciągnął go za nogi do klatki, w której byli już inni, skrepowani niewolnicy. - Max, Max, zostawcie go gnoje! Zostaw mnie chamie! Strażnik objął ją w pasie, obmacując biust. Drugą ręką chwycił ją za pośladek. - Fajna jesteś, on takie lubi. Laura krzycząc, ugryzła go w rękę. Mocno go zraniła. Strażnik uderzył ją z całej siły

