- Chciałbym spróbować. - Poszedłbyś za nią nawet do piekła? - Tak, za nią warto iść nawet do piekła. - Samego cie tam nie poślę. - A z kim? Thomas popatrzył mi prosto w oczy. - Żartujesz? - Sam nie dałbyś sobie rady. Ja wiem jak stamtąd skontaktować się z rządem świata duchów i wiem jak im to wszystko stamtąd wytłumaczyć. Jestem ich agentem. Tobie by nie uwierzyli. Oczywiście najpierw musielibyśmy tamtych pokonać i przejąć ich sprzęt. Wydaje mi się, że komputerów im tam nie brakuje. Ta firma ma duże obroty, robią wiele projektów i budują kriczaki. Nikogo tu nie zatrudniają. Ktoś to wszystko za nich robi. Mam przeczucie, że stamtąd właśnie. - Pójdziesz tam ze mną? - Tak, pójdziemy tam razem. Ale wiesz co, jeszcze coś wymyśliłem. Może dałoby się jednak jakąś broń dla nas tam prze

