Kiedy kiryski wstały o godzinie 8.00 to jak zawsze była poranna kłótnia o łazienkę.
– idę dwójkę.
– Nieeeeeee!!! Ja robię 5 minut a ty robisz 30 minut!
– Zapóźno! Hahaha!!!
– Zbooooożeeek!!!
Wrzasnął Szmaragd.
– to idź do 2 toalety.
Powiedziała Panda.
– Ale tam jest Złotek.
Potem kiryski poszły na zewnątrz i zobaczyły Glonka.
– Cześć kirysy!
– Myślałem że Glonojady w dzień śpią.
Powiedział Szmaragd.
– No raz w dzień, raz w nocy.
Odpowiedział po chwili Glonek.
– Co robisz?
– Szukam Glonexa, znacie go jest koloru złotego i też taki duży.
– Nie, ale widziałem las i rośliny coś wykopywało z piasku. Może to on?
Powiedział Złotek
– A gdzie ten las?
– Koło parku jest las ale 20 metrów dalej jest drugi las na lewo od lasu koło parku.
– Aha to paa.
– Paa.
Potem kiryski poszły do domu a Juli wpadła na pomysł.
– Mam pomysł! może pojutrze polecimy do Australii?
– To dobry pomysł!
Odpowiedziały kiryski na raz.
– Jutro musimy się pakować.
Dodała Panda. Potem kiryski zjadły obiad i pojechały na zakupy w sklepie OCEAN bo mają do niego najbliżej.
– ile macie kasy?
Spytał Złotek
– 1000$
Odpowiedział Złotek.
– 950$
Odpowiedziała Panda.
– 1030$
Odpowiedział Szmaragd.
– 950$
Odpowiedział Zbożek.
– 995$
Odpowiedziała Juli.
– Ok to chodźmy!
Kirysy poszły do sklepu OCEAN.
– Juli gdzie są słodycze?
– Koło lodówek
Potem kirysy poszły do domu a po kolacji poszły spać, a pojutrze lecą do Australii.