Rozdział 24. RacibórzNiedziela, 4 września 2022 (południe) Tymon patrzył na rozmówcę oczami wyobraźni. Tylko tyle mógł teraz zrobić, bo zdjęcie opatrunków z oczu wciąż byłoby nierozsądne. Nie było zresztą sensu wątpić w osąd lekarzy, że niewiele brakowało, a byłby ślepy. Nie chodziło o umiejętności szyjącego w nocy nieznajomego. Wystarczyło wyjąć szwy, które założył jakimś cudem na powieki Tymona. Wdało się jednak zakażenie. Od powiek do oczu i nerwów wzrokowych jest bardzo blisko, zatem właściwie mógł się cieszyć, że policja znalazła go w lesie wcześniej niż później. Co zatem oczy wyobraźni mówiły mu o rozmówcy, który pojawił się w szpitalu na ulicy Gamowskiej w Raciborzu? Kim był facet, który przedstawił się Tymonowi jako Maurycy Mucha? Przede wszystkim przyjemnie pachnące perfumy. Da

