klucze

1329 Words
Po przyjeździe z wycieczki czułam sie fantastycznie i nieziemsko wykończona. Całe te imprezowanie wcale mi nie odpowiadało, ciągle tylko picie i jedzenie. Pilnowanie siebie i Patryka ,żeby któryś z nas przypadkiem nie zdradził. Koszmar. Musiałam sprzątać i ogarniać wszystkich. Robiłam to z uśmiechem na twarzy ,ale tylko ukrywałam moja złość i nie zadowolenie. Nienawidzę ludzi. Nie nawidze morza i plaży. Ohydny odór ryb i pety z kapslami zakopanymi w piasku. Ludzie to świnie i potwory,ale sama nie będę codziennie sprzątać, ponieważ 99% ludzi ma wszytko w dupie i panoszy się jakby byli pękami świata. Nie znoszę być radosna , uprzejmą i pomocna bezgranicznie osobą. Zapomniałam dodać, że każdy mnie traktuje z góry, jakbym była niewidzialna , nieistotna i niepełnosprawna umysłowo. Zawsze mnie pomijaja w towarzystwie, ale przypominają im się o mnie jak coś trzeba zrobić lub na kogoś wine zwalić. Mój facet Patryk tez nie lepszy. Na początku naszego związku było pięknie. Motylki, kwiatki i bratki. Cud, miód i malina. Teraz jest wypalenie i udawana , wygodna "miłość ",gdzie tylko ja się staram,a on mnie ignoruje. Wychodzi i czasem nie wraca lub cały czas jest w domu ,a traktuje mnie jak powietrze. Wymaga odemnie ,abym codziennie wyglądała jak choinka na boze Narodzenie, była uśmiechnięta, posłuszna, dosłownie żebym była jego niewolnica spełniająca każde zachcianki. Upokarza mnie i nie doba o mnie. Niczym się nie interesuje oprócz jego zycia i tym czego on chce. To co ja chce ,jest nie istotne ,bo jestem kobietą. Kobieta jest po to ,aby służyła głupiemu, niepełnosprawnemu facetowi, który sądzi, że jest królem świata. W rzeczywistości jest idiota. Niesety jestem w takim toksycznym związku i trudno mi z niego uciec. Nie mam odwagi odejść i być szczęśliwa. Na szczęście udało mi się zdarzyć przejść ostatni raz po ohydnej plaży i odpocząć od tej bandy debili i głupich lafirynd. Głupie mewy są wszędzie, ale może uda znaleźć mi sie muszelki albo nawet bursztyn. Spacer nad brzegiem wody jest nawet ok,ale pieprzeni ludzie muszą zajmować miejsca na plaży, żeby ktoś inny nie miał lepszej miejscówki. Ludzie są głupi. Oooo a co tam swieci ? Przypomina mi to kamyk. To jest naszyjnik z bursztynem. W środku cos jest. Takie czerwone coś, przypomina płyń, który się tam ruszą, jakby cos tam żyło. Hmmm...ktoś go zgubił i ja go znalazłam. Biorę, leżało, nie ukradłam tego. Z reguły nie ludzie smiecidelek ,ale ładny jest ten bursztyn. Muszę go schować,bo te głupie lafiryndy będą chciały mi go odebrać. Dzień 1 Wreszcie w domu. Cisza , spokoj i zero ludzi. Tylko ten idiota szlaja sie bez celu po domu. Mieszkanie było czyste. Było dopóki Patryk nie narobił syfu w kuchni, łazience, sypialni i salonie. Uwielbiam to. On robi syf ,a ja jak głupia sprztam ,bo nie nawidze brudu. Zaczyna mnie to bardziej drażnić i nie zamierzam juz robić czegokolwiek. Jedynie co mi sprawia radość to naszyjnik z bursztynem. Aczkolwiek czerwony płyń zaczął wirować w środku, a bursztyn stal sie gorący. Bardzo dziwne ,ale spodobała mi się ta błyskotka. Dzień 2 Godzina 4 rano. Cudowanie. Uwielbiam wstawać tak wcześnie rano do tak znienawidzonej i bezsensownej pracy. I ci wszyscy wredni ludzie ,a w szczególności te stare baby. Wymagają szacunku ,a same zachowują się jak banda rozwydrzonych nastolatków. I tak się nie wyspałam. Śniło mi się, że ktoś prubowal się włamać do mieszkania. Słyszałam brzdek kluczy i jakbyś ktos próbował otworzyć drzwi ,ale nie mógł trafić kluczami do zamku. Wstawałam chyba z 4 razy ,ale nikogo tam nie było. W nocy było bardzo zimno ,ale miałam wrażenie, że ktoś mnie obserwuje. Bardziej mnie to denerwowało niż przerażało, ale koniec fantastycznych snów i trzeba udać sie do tego burdelu ,żeby zarobić na rachunki. Dzień 2 4 rano. Znow nie przespałam całej nocy. Znow słyszałam klucze u drzwi. Czułam na sobie czyiś wzrok ,ale również jakby ktoś mnie głaskał po głowie. Ciągle mi było niesamowicie zimno pomimo, że miałam na sobie wełniane, grube skarpety, gruby sweter, dresy i szlafrok. Pewnie będę chora ,ale na trudno, muszę wstać i iść do pracy. Dzień 3 Znow to samo. Chlod , klucze ,czyiś wzrok i dotyk. Otworzyłam oczy i jednak ktos siedział na łóżku i mnie obserwował. Wielkie niebieskie oczy, pełne zimna , nienawiści i rządzy zemsty patrzały na mnie. Postać była wysoka ,miała długie czarne , brudne , potargane włosy. Ręce były chude, kościste i zimne. Dotykały mych włosów. Postać była ubrana w białą koszule ,która była potargana , brudna I prawdopodobnie były to czerwone plamy po krwi. Poprostu siedziała I patrzyła się na mnie w pewnym momencie coś zaczęła szeptać, ale nie mogłam zrozumieć co mówiła. Zadzwonił budzik i Patryk zaświecił światło, a Postać zniknęła. Dzień 4 Ta Postać znow przyszłą. Tym razem zaczęła mnie dusić. Nie mogłam się ruszyć, ani drgnac. Wyszeptała mi do ucha " teraz należysz do mnie ". Chciałam się poruszyć, krzyczeć, nie mogłam. To coś dusiło mnie. Szarpałam się jak mogłam, ale to coś było silne i nie zamierzało mnie puścić. W pewnym momencie poczułam przerażający chlod i ból. Straciłam przytomność, tak mi się wydaję. Jest mi zimno, wręcz zamarzam. Boli mnie głowa, nie wiem gdzie jestem. Dlaczego. Trudno jest mi się poruszyć, ale czuję coś ciężkiego. Po jakimś czasie znow się obudziłam. Okazało się że jestem w jakiejs klatce metalowej. Siedze na metalowym krześle i mam skute ręce i nogi łańcuchami. Czuję, że nie mam na sobie kompletnego odzienia ,a tylko białą, potargana i zakrwawiona koszulę. Mam nadzieję, że to nie moja krew,ale boli mnie wszędzie I czuje nie miłosierny palący bol w całym ciele. Jestem boso I czuje jak łańcuchy wbijaja mi się do kostek oraz czuje wodę pod stopami. Nie mogę się ruszyć. Słyszę szepty i czuje bol. Nie jestem w stanie nic zrobić. Gdy się znow ocknelam ktos trzymał mnie za włosy i ciągnął głowę wykręcając ją do tyłu. Nagle ktoś puścił moje włosy i troszkę czasu zajęło mi utrzymanie głowy w jednym miejscu. Przez potargane włosy widziałam stopy . Cztery stopy ,czyli dwie osoby. Powoli podniosłam głowę i ledwo mogłam otworzyć oczy. Czułam, że mam j spuchnięte i lewdo co mogłam zobaczyć. Moim oczom sprawił bol mocnego,białego światła,który radził nie miłosiernie. Nie mogłam nic zobaczyć przez pewien czas. Jedynie co udało mi się zarejestrować to kształty 2 postaci. Nie jestem w stanie określić płci. Poprostu dwie postaci trzymające coś w rękach. Opuściłam głowę na dół, bo nie mogłam wytrzymać rażącego światła. Po chwili poczułam ból. Ból brzucha, nóg, rąk I głowy. Pp jakimś czasie ocknelam się, ale wokół mnie była ciemność. Nadal byłam przykuta do krzesła i nadal zamknięta w klatce. Słyszałam z daleka krzyki. Przerażające krzyki. Nie mam pojęcia jak, kto, co i po co kogoś krzywdził. Słyszałam też śmiechy i szepty. Ten który krzywdził czerpał niesamowita radość z czyjegoś cierpienia. Korzystając z okazji próbowałam się uwolnić, ale nic to nie dało. Łańcuchy wbijały mi się w kostki i nadgarstki . Bolało niesamowicie, ale jak się okazało ten ból to było łaskotanie w porównaniu do tego co później mi robili. Zaczynało się tradycyjnie. Budzili mnie wylewając na mnie kubeł wody lodowatej z lodem. Kilka razy obrywalam po gołych plecach czymś, pewnie biczem z haczykami. Pierwsze 3 ciosy były najgorsze ,a później już mi było jedno. Po biczowaniu i na plecy wylewali mi wiadro wrzątku prawdopodobnie z solą, ponieważ kurewsko bolało. W międzyczasie byłam bita czymś po twarzy i brzuchu. Później wbijali mi nóż w rzepkę i kręcili nim w kółko, zostawiając nóż w ciele i dobijali piescia w nóż, aby wbił się głębiej. Krzyczałam z bólu i szrapalam się ale było tylko gorzej. Wiedziałam, że nie ma dla mnie ratunku. Nie wiedziałam dlaczego mnie torturuja ,ale wiem jedno ,ze nie wyjdę z tej klatki żywa. Jedynie martwa i to dodatku posiekaną na kawałki. Nie wiem jak długo tak mnie torturowali ,ale nauczyłam sie jak szybko tracić przytomność pomimo, że ciągle mnie cucili wylewając na mnie lodowata wode lub wrzątek. Nie reagowałam na to. Przyzwyczaiłam się do bólu. W sumie zycie w klatce i tortury nie różniły się od mego życia codziennego z tą różnicą, że nie byłam torutowana.
Free reading for new users
Scan code to download app
Facebookexpand_more
  • author-avatar
    Writer
  • chap_listContents
  • likeADD