XVI Nie poddał się. Zaszedł zbyt daleko żeby się poddać. Po bezowocnej rozmowie z podkomisarzem Bethke, wrócił do domu i jeszcze raz rzucił się w wir analizy materiałów podebranych ukradkiem z biurka policjanta. Wierzył, że gdzieś w nich tkwiła, choć jedna drobna poszlaka, która mogła zbliżyć go do zaginionej Sary. Tym bardziej, że zegar nieuchronnie odmierzał uciekający czas. Wyimaginowana krew na rękach nie wróżyła niczego dobrego i jak nic innego mobilizowała go do działania. Zatrzymał się chwilę na osobie byłego chłopaka Sary. Może to on? Przez zazdrość lub porzucenie? Twardo jednak w protokole przesłuchania widniała informacja, że znajduje się za granicą. Niepodważalne alibi. Wytężył umysł w poszukiwaniu dosłownie choćby skrawka jakiejś przeoczonej informacji. Nic. Pustka. Zdenerwo

