— Powiedz mi, dlaczego w tym siole dzieją się tak osobliwe rzeczy? W swoim życiu odwiedziłem wiele różnych miejsc. Nigdzie nie spotkałem się z czymś podobnym. W niektórych dużych miastach mieszka po kilka milionów ludzi. Przynajmniej niektórzy z nich powinni być obiektem zainteresowania sił nadprzyrodzonych. — I są. Jest ich jednak niezmiernie mało. — Nie poznałem żadnego. — To kwestia metodyki. U nas są wilki, w ogromnych aglomeracjach walka odbywa się w inny sposób. Dlatego też niczego nie zauważyłeś. Ale nie to jest najważniejsze. — Cóż więc? — Znamienita większość pozostających w dobrobycie ludzi jest bez szans na życie. Hołdują temu, czym na co dzień są karmieni. Chcą mieć. Więcej i więcej. Pieniędzy, samochodów, stanowisk, kochanek, bezpieczeństwa, pewności siebie i całej reszty

