Section 1-20

1981 Words

— Dobrze, że się spotkaliśmy. Mamy okazję, by się pożegnać. Zdecydowałem się wyjechać. — Wybieracie się w podróż? — Tylko ja. — I zostawisz taką ładną kobietę samą? — Ona tylko mnie odprowadza. — Chcesz odlecieć srebrzystym ptakiem? — Wzbiję się w powietrze i opuszczę osadę. — Coś mi się wydaje, że stanie się inaczej. — Widzisz moją przyszłość? Kiedyś wywróżyłaś mi, że stanę się posiadaczem tartaku. — To będzie później. Tymczasem twoje miejsce jest w kuźni. — Oj babciu, babciu, twoje życzenie nie spełni się. Już pewnie nigdy się nie zobaczymy. — Nie jest to życzenie, ani też wizja. O tej porze roku muchomorów nie ma. A mówię o tym, co właśnie widzę słabym wzrokiem. — Co takiego zauważyłaś? – zapytał łagodnym głosem. — Twój samolot, który właśnie wzbija się ponad lasem. Powiet

Free reading for new users
Scan code to download app
Facebookexpand_more
  • author-avatar
    Writer
  • chap_listContents
  • likeADD