Section 1-17

1994 Words

* * * STARUSZKA stała nieruchomo na środku kuźni. Mała, mizerna, szczelnie zawinięta w kilka warstw chust, wystraszona. Blask paleniska oświetlał jej pokrytą drobnymi zmarszczkami twarz. Sprawa, z którą przychodziła, musiała być ważna, skoro przemogła uprzedzenia i strach. Zawitała do miejsca, w którym mieszkał i pracował opętaniec. Nigdy wcześniej go nie spotkała, lecz ludzie z osady opowiedzieli jej o dziwnej mowie, którą słyszeli z ust rzemieślnika, o kutych tu mieczach, a także o wizycie u Świniopasa. Ryzykował życie, aby uwolnić kowala z obłędu. Podobno udało się, ale to przecież nic pewnego. Wielu z tych, którzy służą ciemności, wygląda na normalnych ludzi. Zyskują zaufanie, aby w odpowiednim momencie zabrać swojej ofierze wolność i zawładnąć jej duszą. Gospodarz, widząc zagubienie

Free reading for new users
Scan code to download app
Facebookexpand_more
  • author-avatar
    Writer
  • chap_listContents
  • likeADD