– Zapamiętam na przyszłość. I daję ci słowo, że to już przeszłość. – Naprawdę? – Odwróciła głowę. A jednak miała łzy w oczach, i to chyba nie ze śmiechu. – Tak, Ola. Naprawdę. To była jakaś moja ucieczka, ale przed niczym mnie nie uratowała. Wręcz odwrotnie. Wpakowałem się tylko w dwa razy głębsze bagno. I nie chcę już więcej uciekać – zdałem sobie sprawę. – Im bardziej uciekam, tym więcej rzeczy mnie dogania. Chcę w końcu się pogodzić ze swoim życiem, takim, jakie jest. Wtedy chyba uwierzyła w moją skruchę. Której zresztą wcale przed nią nie udawałem. – W końcu coś zrozumiałeś. – Zwróciła się do mnie przodem, odgarnęła włosy z twarzy i popatrzyła na mnie, przechylając głowę lekko w bok. – Może właśnie do tego był ci potrzebny Kamil. – Może właśnie do tego – zgodziłem się. – Chyba tak
Download by scanning the QR code to get countless free stories and daily updated books


