VI-1

2009 Words

VIŚroda, 25 sierpnia Mogłaby do mnie zadzwonić, żeby opowiedzieć o spotkaniu dotyczącym pracy. Ledwo o tym pomyślałem, a już dostałem od niej SMS: „Rozmowa poszła dobrze. Kiedy wrócę do Włoch, musimy się spotkać. Tymczasem przesyłam ci buziaka, ale tylko jednego.” Wiadomość od Chiary dała mi nową nadzieję: wkrótce znów ją zobaczę. Może też znajdę Juliana! Wracam do rozmyślań nad trzecią wyrocznią. Wśród członków florenckiego koła neoplatonistów uderzyło mnie nazwisko Poliziano. Wychodząc z oddziału w pobliżu dworca, udaję się do miejscowości Montepulciano, szukać sam jeszcze nie wiem czego. Po przejściu pieszo z parkingu na szczyt starego miasta dostrzegam drogowskaz prowadzący do domu Poliziana. Zmęczony wejściem pod górę, docieram do budynku zdyszany: myślałem, że znajdę muzeum z k

Free reading for new users
Scan code to download app
Facebookexpand_more
  • author-avatar
    Writer
  • chap_listContents
  • likeADD