Chapter 26

2013 Words

– Ciężarne wspominały o bliźniakach – zauważył Warda. – Przy porodzie okazało się, że była tylko dziewczynka. – Czy znalazłeś karty w domu Neumanów, w Sopocie? – Tylko jedną, z moim nazwiskiem. Była włożona pod obrazem. – A reszta? – Te z Sopotu spłonęły w kominku. Pozostałe znalazłem między książkami, które dostałem od Rygielskiego. Myślę, że to właśnie jest jego prawdziwy spadek. One są prezentem, jakim mnie obdarował. – Czym? – Przeszłością. Zamilkł i wpatrywał się we mnie z takim wyrazem twarzy, że wreszcie się poddałem. Odłożyłem karty na stół i wstałem. Przykucnąłem obok stosu książek i zacząłem szukać. Nie mogłem znaleźć. – Tego pan szuka? Warda sięgnął pod okrywający go koc i wyjął stamtąd sfatygowany egzemplarz książki obłożonej szarym płótnem. Podał mi go z uśmiechem, al

Free reading for new users
Scan code to download app
Facebookexpand_more
  • author-avatar
    Writer
  • chap_listContents
  • likeADD