Section 1-12

1973 Words

— Rozbudzę w nich potrzebę posiadania. — Sanek? — Tak, metalowych sanek, na których można tran- sportować drewno z lasu, przewozić karmę dla świń i które będą służyć do zabawy dzieciom. — Ciekawi mnie, jak to zrobisz? — Jeszcze nie zaplanowałem szczegółów. Muszę zorganizować sprzedaż hurtową. — Hurtową? Tutaj? Nie uda ci się. — Patrzysz, a nie widzisz. — Czego nie potrafię dostrzec? – w pytaniu dało się wyczuć zniecierpliwienie. — Możliwości. Niedaleko stąd jest takie miejsce, gdzie chciałbym podjąć próbę. Duchowny wzruszył ramionami. To, co usłyszał, nie miało sensu. Nalał sobie herbaty, którą delikatnie siorbał z glinianego kubka. Niedoszły biznesmen chciał kontynuować wypowiedź, lecz Rosjanin, wyciągniętą w stronę ust rozmówcy ręką dał znak, że zastanawia się nad czymś i nie c

Free reading for new users
Scan code to download app
Facebookexpand_more
  • author-avatar
    Writer
  • chap_listContents
  • likeADD