Chapter 18

2045 Words

– Jakoś nie – odparłem bez pewności, bo mogło się tak zdarzyć, że to ja nie słuchałem. – Jej pierwszy mąż był psycholem. – Pierwszy mąż? Ona miała męża? – zdziwiłem się wcale nielekko. – Ano miała. Trochę się tu działo, kiedy byłeś w Irlandii. – Po raz kolejny zostało mi wypominane, że przez kilka lat śmiałem mieć własne życie daleko stąd. – I co? Rozwiedli się? – No, w końcu tak, ale skurwysyn utrudniał jej wszystko, co tylko mógł. Co tam się nie działo, Nowi… – Michał głęboko zaciągnął się dymem. – Przemoc fizyczna, psychiczna, gwałty… Długo by opowiadać. Facet powinien za to wszystko siedzieć, ale był za sprytny. Nic mu nie mogła udowodnić. – Ło kurwa. – Nie lubię jędzy, ale czegoś takiego to nawet jej bym nie życzył. – No, także ten – podsumował. – Sonia nie bardzo ufa facetom.

Free reading for new users
Scan code to download app
Facebookexpand_more
  • author-avatar
    Writer
  • chap_listContents
  • likeADD