Chapter 29

2014 Words

– Widzę, że ci się nie podoba – skwitował i wyłączył grę. – Może ci Simsy zapodać? – Nie no, graficznie naprawdę niezła. Fajne postacie i ciekawy świat. – Spróbowałem wykrzesać z siebie cokolwiek, ale on tylko machnął ręką. – Idź pan w chuj. Się nie znasz. Lepiej mi już opowiedz, co znowu naodwijałeś. – Sięgnął po pilota od telewizora i wyszukał kanał, na którym właśnie zaczynał się mecz siatkówki. Polska-Serbia, żeby było zabawniej. – A dlaczego z góry zakładasz, że naodwijałem? – mruknąłem i rozsiadłem się wygodniej, w pozie, której tak nienawidzą laski w komunikacji miejskiej. Nie bardzo miałem ochotę zaczynać temat właśnie teraz. Jeśli tłem dla naszej rozmowy ma być mecz, to na pewno Tobi będzie mniej skupiony na niej, za to bardziej nerwowy. – Przecież widzę po tobie. – Tobiasz sp

Free reading for new users
Scan code to download app
Facebookexpand_more
  • author-avatar
    Writer
  • chap_listContents
  • likeADD